~Harry dzwoni do Ariany~
-Może się dzisiaj spotkamy?-spytał Harry.
-Możesz mi powiedzieć co znowu planujesz?-odpowiedziała Ariana.
-Zabiorę cię do restauracji .-jeśli tylko chcesz?
-Oczywiście że tak.
-O której masz czas-spytał Harry.
-17:00 pasuje?
-Dla mojej pięknej pani zawsze.
***Przemyśleniami Ariany***
Harry zabiera mnie do restauracji.
~Godzina 17:00 w domu Ariany~
Rozległo się pukanie do drzwi,i jednocześnie zadzwonił mój telefon.Nie wiedziałam za co się zabrać,więc otworzyłam drzwi - następnie biegnąc do kuchni po mój telefon.
-Harry,cześć.-przywitałam się.
-Hej.Mogę wejść?
-Tak . Poczekaj proszę w salonie . Zaraz do ciebie przyjdę .
Pobiegłam po telefon . Odebrałam .Słysząc zdyszany głos Sophii w słuchawce,powiedziała ze biegnie w strone mojego domu i wszystko mi opowie .
-Co się stało ?-próbował dowiedzieć się Harry.
-Nie wiem....
-Poczekaj ... muszę ci coś powiedzieć .... nie możemy iść dziś do restauracji. Wyjeżdżam...
-Co , co ... nie możesz mnie zostawić ! Jak długo cię nie będzie?
-Tylko 2 tygodnie . Mówię Ci,damy sobie radę .Będziemy do siebie dzwonić w wolnym czasie..
-Obiecujesz?
-Tak kocham Cię.
Harry namiętnie mnie pocałował,po czym wyszedł.
Do mojego domu wbiegła Sophia.
-Nie wytrzymam tego napięcia,nie nie tym razem...
-Co się stało?
-Moja..moja...siostra...?
-Co..co z twoją siostrą?
-Ona jest w szpitalu...lekarze walczą o jej życie...pamiętasz ona ma raka?
-Tak pamiętam . Bardzo mi przykro..z tego powodu .. słuchaj może zostaniesz u mnie na noc.. nie puszczę cię w takim stanie samej do domu,zostaniesz ze mną .
-Jutro pojedziemy do szpitala . Dobrze?
-Dobrze.
Niebawem kolejny rozdział,tym czasem ... chciałabym podziękować naszym znajomym,przyjaciołom,innym czytelnikom bloga ... i naszej najnowszej czytelniczce także Directionerce <(Nicoli Koch)>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz