***Przemyśleniami Ariany***
Od śmierci taty jestem załamana.Zostałam sama z mamą.Ciesze się że ją mam ale to już nie będzie to samo...
Zaraz wylatujemy do Londynu i będziemy mieszkać z ciocią , która uważa mnie za małą gówniare.Nienawidzę jej tak samo jak ona mnie ale przy mamie staramy się być zgodne...
~3 godziny później~
***Ariana***
Jesteśmy na miejscu.Poszłąm do pokoju który wskazała mi ciocia.Pamiętam czasy kiedy bawiłam się tutaj w dzieciństwie.Do pokoju rozległo sie pukanie.Była to mama.
-Kochanie jeśli chcesz możesz iść rozejrzeć się po Londynie.Dam ci troche pieniędzy i sobie coś kupisz.
-Dobra, w sumie to nie mam nic innego do roboty.-Wzięłam od niej pieniądze i wyszłam.
Na dworzu było ciepło. Szłam sobie ulicą gdy nagle ktoś na mnie wpadł.
-Możesz patrzeć gdzie idziesz?!-Byłam wściekła.
-Oj wybacz,nie zauważyłem cie.-uśmiechnął się chłopak.
Chwile później zdałam sobie sprawę kto to był.Był to Harry Styles z One Direction.
-Emm..ja...-Chyba wyglądałam jak idiotka.-Nie to w sumie nic się nie stało.Dopiero tu przyjechałam.Jestem Ariana.Mieszkam tam.-wskazałam na dom niedaleko.
-O to fajnie.Ja mieszkam tuż obok wiec chyba będziemy sąsiadami.-Uśmiechnął się Loczek.-Robię dziś imprezę..może wpadniesz?-spytał-Zaczyna się o 20.00.
-Tak z chęcią-uśmiechnęłam się.
-No to super.Do zobaczenia.-odszedł.
Cieszyłam się z dzisiejszej imprezy i tego zajścia.Nie zwlekając poszłam na zakupy a następnie wróciłam do domu szykując się na imprezę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz